Już po paru metrach szybowiec jest wysoko nad uciekającym w dół lotniskiem, może od razu przechodzić do stromego wznoszenia. Po około 25 sekundach lotu pilot uzyskuje 450 m wysokości, a więc po nawrocie w parę chwil może dołączyć do kolegów szybujących nad szczytem Żaru. Przy silniejszym wietrze i wyciągarce ze sprzęgłem hydrokinetycznym wzloty mogą być jeszcze wyższe.
Na lotnisku GSS pod koniec listopada 2011 odbyły się testy wyciągarki "Herkules", maszynę obsługiwał Janek Kufel, wszystko wypadło bardzo pozytywnie. W tym czasie lotnisko odwiedził kapitan Tadeusz Wrona, a że ma szczęśliwą rękę to właśnie on wypuszczał Sebastiana do pierwszego lotu.
flyingTV.pl